Krzysztof Czarnecki – „RYCERSKI DUCH z HEŁMAMI w tle”
Opublikowano17 grudnia 2025
Krzysztof Czarnecki
RYCERSKI DUCH
z HEŁMAMI w tle
Najwyższa pora na zakup prezentów pod choinkę. Jedną z propozycji podsunęła Rekomendacja jaka znalazła się na naszej STRONIE. Z okazji NOWEJ ODSŁONY ZBROJOWNI w wawelskim Zamku ukazały się dwa wydawnictwa książkowe. Są nimi: HEŁMY w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu autorstwa Krzysztofa J. Czyżewskiego w ramach cyklu: Katalog Zbiorów Zamku Królewskiego na Wawelu pod numerem 21 i Rycerski Duch książeczka dla dzieci, będąca wspólnym dziełem Zofii Gaweł, Marka Grzybka i Justyny Świderskiej. Książka ta współtowarzyszy otwarciu WAWELSKIEJ ZBROJOWNI po nowemu.
TŁO
W wzmiankowanej Rekomendacji znajdujemy cenną obietnicę: Więcej szczegółów nt. wystawy i nowej publikacji podamy wkrótce w nowym numerze Biuletynu Oddziału Krakowskiego. Mam więc niepłonną nadzieję, że pojawi się recenzja HEŁMÓW. Z czego bardzo się cieszę, mimo że trochę antycypacyjnie. Recenzje mają to do siebie, że ich forma mocno ewoluuje. Coraz częściej napotykam na „recenzje”, które są nimi tylko z nazwy. Sprowadzają się one do obszernego opisu analizowanej materii w tonacji neutralnej. Odautorskie uwagi recenzenta są w owych tekstach jak ledwie dostrzegalne zmysłowo tchnienie wiatru, żeby broń Boże nie urazić EGO autora opiniowanej pracy. Będąc tylko skromnym miłośnikiem broni i barwy narobiłem już sobie sporą gromadkę wrogów, którym nie w smak jawiły się moje życzliwe i zapewne niejednokrotnie naiwne spostrzeżenia oraz uwagi. Moją osobistą traumą pozostają reakcje kolegów, z którymi legitymuję się naprawdę długotrwałą znajomością i jak mi się mylnie wydawało, winni być przekonani o moim szczerym podziwie dla ich dokonań i tkwiącym w nich intelekcie połączonym z wiedzą. Trochę więc odetchnąłem, że nie ja na naszej Stronie zamieszczę przedmiotową recenzję. W tytule pisania jest coś o tle. Jako, że wspomniałem o prezentach pod choinkę, to ograniczę się do opisu zewnętrznego oglądu KATALOGU. Jego wymiary to 22,8 cmX26,5 cmX3,5 cm a waga to 1658 g. Okładka utrzymana jest w tonacji szarości z racji rysunku zdobienia na żelaznej materii hełmu, którego fragment przedstawia. Na tym tle, w górnej partii okładki znajduje się dyskretny zapis, nieco przesunięty w lewą stronę. Zawiera on następującą treść: Krzysztof J. Czyżewski HEŁMY w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu. Okładka jest miękka ze skrzydełkami – NIESTETY! Pozostając pod wrażeniem architektury wydawnictw Muzeum Zamkowego w Malborku ukazujących się w ostatnich latach, znowu wyidealizowałem sobie rzeczywistość, niepoprawnie poszerzając spektrum jakości na inne placówki muzealne. WAWEL – Jedno z najważniejszych muzeów w Polsce nie trzyma standardu swoich wydawnictw i dotyczy to również publikowanych przez siebie katalogów zbiorów. W mojej krypcie bibliotecznej znajduje się tom: Malarstwo Polskie XV – XVIII wieku w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu 17 Kraków 2021. Twarda oprawa, kapitałka – gwarantują katalogowi nr 17 długie trwanie nawet przy częstym użytkowaniu. HEŁMY – Katalog nr 21 Kraków 2025 jest klejony, odziany w miękką okładkę ma już od zarania wyznaczony krótszy żywot. Miłośnicy broni i barwy mają w zwyczaju częste sięganie do publikacji ze swej strefy zainteresowań. U nich więc trwanie Hełmów może być jeszcze krótsze. Jeszcze jedno. Uwaga natury estetycznej. Poprzez nietrzymanie standardu wydawniczego, format katalogów różni się. Rozumiem procedury przetargowe, ofertowe etc. etc. Jeśli jednak skrupulatnie przestrzega się zapisów zawartych w projekcie graficznym serii, to nie powinno było się wydarzyć. Wawel nie dochował … , współczuję autorce projektu graficznego serii. Na tym kończę tytułowe opisanie TŁA. Nie zmienia to wagi mojej rekomendacji co do wartości prezentowej KATALOGU.
RYCERSKI DUCH
Od zawsze uważam, że tworzenie dla najmłodszych nie jest przedsięwzięciem łatwym. Na wstępie więc wyrażam moje uznanie dla decydentów odpowiedzialnych za wydanie książki: RYCERSKI DUCH za odwagę w podjęciu się tego ważnego zadania. Zachęta do przeczytania książki znajdująca się na tylnej stronie okładki zawiera następujący tekst: Czy wiesz czym jest zbrojownia? Jak myślisz, czy zbroja rycerza była lekka? A może wydaje Ci się, że rycerzem mógł zostać każdy? To wszystko wyjaśni Ci duch rycerza, który żył dawno temu i często bywał na Wawelu. Nie wiem, czy język owej książki będzie w pełni komunikatywny dla adresata. Pamiętam jak w podstawówce podczas jednej z dużych przerw naśmiewaliśmy się z wydumanego języka obecnego w tzw. powieściach dla młodzieży. W przekazie treści istnieje to ryzyko. Nie wiem czy obecne w niej wzmianki o Dzieciach z Bullerbyn i o Harrym Potterze załatwią sprawę. Autorzy ambitnie wprowadzają młodego czytelnika w rycerski świat odkrywając przed nim znaczenie słów: paź, giermek, rycerz, turniej. Wzbogacają wiedzę o: ceremonii pasowania na rycerza, częściach składowych zbroi na rycerza i na konia, uzbrojeniu, zamku… . Jest też o etosie rycerskim i jego recepcji do współczesności. Wszystkiego nie wymienię. Osobnym walorem Rycerskiego Ducha jest jej interaktywność. Przejawia się ona w zadaniach do wykonania zawartych na jej kartach. Nie zapomina się w niej o przyciągnięciu uwagi czytelnika do bliższego zainteresowania się zbroją młodzieńczą Zygmunta Augusta – rarytasem renesansowej sztuki płatnerskiej – znajdującą się w zbiorach wawelskich. Rycerski Duch komunikuje się z odbiorcą również przekazem wizualnym. Bez poszukiwania nazwiska osoby odpowiedzialnej za ilustracje i szatę graficzną byłem pewien, że mam do czynienia z pracą autorki. Justyna Świderska wprowadziła w rycerską materię pierwiastek ocieplający etos rycerza, czym wzmocniła siłę przekazu wydawnictwa kierowanego w stronę najmłodszego odbiorcy, któremu próbuje się tą drogą zaszczepić bakcyl zainteresowania historią z akcentem na dawne uzbrojenie i obyczaj rycerski. Nie przekonał mnie dobór godeł w części o tarczy, a także sposób ich przedstawienia. Nasza heraldyka jest oryginalna i nie wymaga dodatkowych ozdobników. Tę drobną uwagę kieruję w stronę opiekuna merytorycznego Filipa Skowrona. Przy sposobności, chcę wyrazić uznanie dla Wydawnictwa za szacunek okazywany najmłodszym czytelnikom poprzez sprawowanie opieki merytorycznej nad adresowaną do nich książką. Po chwili zastanowienia, myślę że i wielu dorosłych czytelników Rycerskiego ducha wzbogaci swoją wiedzę o rycerskim świecie.