uprzejmie zaprasza na spotkanie, na którym
Pan Jarosław Dąbrowski
wygłosi odczyt:
Amerykańskie „pięćdziesiątki” w Powstaniu Warszawskim (czyli o tym, jak pewien „Liberator” wyrównywał rachunki)
Uprzejmie informujemy, że spotkanie odbędzie się w czwartek 17 września 2026 r. o godz. 17.00 w Muzeum Wojska Polskiego, Cytadela – Brama Żoliborska, ul. Skazańców, budynek nr 82.
Wiemy, że maszyny nie mogą mieć duszy, która ma być dana tylko ludziom. Jednak starzy piloci mówią, że są samoloty posłuszne i przyjazne dla lotników, a są też złośliwe, które są nieżyczliwe lub nawet nieprzyjazne wobec swoich załóg. Lotnicy opowiadają także historie, w których sekwencja zdarzeń wydaje się niepowiązana z niepodważalnymi wydarzeniami i powiązanymi z nimi dowodami logicznymi czy materialnymi, ale w trakcie których nieodparcie przychodzą na myśl powiązania nie dające się wyjaśnić percepcją zmysłów.
Jednym z epizodów powstania warszawskiego jest zestrzelenie samolotu B-24 „Liberator” z 31. Eskadry Sił Powietrznych nad miastem (w nocy z 14 na 15 sierpnia 1944 roku), noszącego brytyjski numer seryjny KG836. Cała załoga (siedmiu lotników) zginęła w wraku, który spadł na ulicę Miodowa. Jednak nietypowym zbiegiem okoliczności ich broń – karabiny maszynowe .50 Browning AN/M2 – wzięły udział w walkach powstania warszawskiego. Jeden z nich miał nawet okazję do swego rodzaju zemsty, ponieważ 23 sierpnia 1944 roku poważnie przyczynił się do zestrzelenia wrogiego samolotu Ju 87D5 nad Warszawą.
A nie sposób przy tym nie wspomnieć o kolejnym nkm, co to zza Wisły na Przyczółek Czerniakowski trafił, co z Powstania ocalał, i wiele lat jako Relikwia schronienie znalazł w parafii Patronki Powstańców …